Co za tydzień
Tydzień minął jak z bata strzelił, poniedziałek urwanie głowy, wtorek calutki dzionek w Wawie, środa - geez o 20 z biura wyszedłem, dzisiaj - mmm produktywny dzień, poprzedzony dziwnym snem, który nie dawał mi spokoju, jego efektem okazało się odświeżenie starej znajomości. Popołudniu zepsułem z Cyganem zamek w skrzynce pocztowej, bo były w niej przysłane z domu, zapomniane klucze, przy których był jedyny kluczyk do skrzynki :P. Czwartek zakończony został jak co tydzień w czwartek grą w siatkę na AE ze znajomymi (ale ciała dawałem :P - Olaf dziś rządził i dzielił :]). A jutro? kolejna konferencja. Ogólnie bardzo dobry tydzień, chce więcej takich!

Napisz odpowiedź